Ta książka nie opowie o idealnym polskim mieście.

„Był nad wyraz ciepły dzień jesienny 1990 roku, gdy mieszkańcy Lwowa postanowili zburzyć stojący przed gmachem Opery pomnik Włodzimierza Lenina. Nie mogli już dłużej znieść widoku tego symbolu sowieckiego panowania….”

To książka o mieście, które bezpowrotnie zniknęło. O ludziach, którzy je tworzyli i o wydarzeniach, których było świadkiem.  O tych, którzy stracili swoją małą ojczyznę. I tych, którzy zajęli ich miejsce. To historia, o której komuniści nie chcieli mówić, a którą Polacy powoli zapominają. Historia polskiego Lwowa, który musi odnaleźć się w nowej, ukraińskiej już, rzeczywistości.